//  Hobby
 

Znaczki jako kalendarium historyczne

Na znaczkach przedstawia się wiele tematów i są ciekawym rodzajem kroniki światowej historii. Na tych małych obrazkach przedstawione zostają wydarzenia sportowe i polityczne, kraje, postaci, które wniosły znaczący wpłat w kulturę czy sztukę… Pierwszy znaczek na świecie, tzw. Penny Black, przedstawia portret młodej królowej angielskiej, Wiktorii. Jest najsłynniejszym wizerunkiem figurującym kiedykolwiek na znaczku i dzięki popularności poczty na całym świecie, miliardy ludzi znają oblicze królowej. Dzięki poczcie, do wielu ludzi docierają symbole architektoniczne miast, portrety znanych osób. Znaczki przedstawiają wydarzenia historyczne od 1840 roku. Oczywistym więc jest, że istnieje wiele znaczków w klaserach kolekcjonerów, które przedstawiają rzeczy i zdarzenia, których już nie ma. Na przykład kraje. Serbsko-bośniackie znaczki tkwią w klaserach, choć takiej państwowości już nie ma na mapach, podobnie rzecz się ma z Jugosławią, krajami afrykańskimi, które pozmieniały swoje nazwy i oblicza w XX wieku. Znaczki są ciekawym rodzajem politycznej mapy świata zmieniającego się gwałtownie w XX wieku, przedstawiają ułamki państwowości i urzędów obalanych, zmieniających nazwy, przekształcających swoją administrację w nowe twory państwowe. Znaczek z Tanganiki należy do przeszłości, teraz dostaniemy znaczki z Tanzanii i Zanzibaru. Nie otrzymamy już też znaczka z Sahary Zachodniej, gdyż ta znajduje się pod okupacją Maroka.

Patriotyzm i znaczki pocztowe

Każda poczta krajowa, wypuszczając serię znaczków pocztowych stawia na pierwszym planie tematykę związaną przede wszystkim z własnym krajem. Najpopularniejsze tematy wydań znaczków pocztowych i kolekcjonerskich dotyczą wydarzeń bieżących kraju, świąt i rocznic. Częstymi tematami, które pojawiają się na znaczkach jest narodowa architektura – pałace, miasta, latarnie morskie, zamki, natura itd. W seriach pojawiają się znane postaci. Swoich kolekcji filatelistycznych z pewnością doczekali się wielcy Polacy – Jan Paweł II, Fryderyk Chopin, Adam Mickiewicz, a także postaci żyjące jak chociażby Adam Małysz. Ciekawe jest, że takie znaczki mają w dużej mierze funkcje edukacyjne. Polak, dostający list ze znaczkiem, może się przyjrzeć podobiźnie pałacyku w Stalowej Woli, którego – na przykład – nigdy nie widział. Dowie się, ile latarni morskich znajduje się na polskim wybrzeżu albo w jakich latach żył Cyprian Kamil Norwid. Co więcej, listy wysyłamy też za granicę, a nic tak nie rozbudza ciekawości jak mały element cudzej historii, coś obcego egzotycznego. Znani Polacy pojawiają się także na znaczkach zagranicznych. Do postaci, które posiadają swoje miniaturki filatelistyczne w obcych krajach z pewnością należy Mikołaj Kopernik, Fryderyk Chopin, Lech Wałęsa, Maria Skłodowska-Curie albo Tadeusz Kościuszko. Na zagranicznych znaczkach pojawiają się także polskie miasta i wydarzenia polityczne.

Książki o znaczkach

Na polskim rynku wydawniczym nie ma zbyt wielu pozycji dotyczących filatelistyki. Dominują katalogi i serie wydawnicze, pomagające w rozeznaniu cen i nakładów znaczków, ale samych książek i publikacji o kolekcjonowaniu znaczków jest kilkanaście. Oczywiście, Polski Związek Filatelistyki i pasjonaci tematu popularyzują wiedzę, jaką jest filatelistyka, wydając swoje własne czasopisma i artykuły. Na uwagę zasługuje przede wszystkim „Podręcznik specjalizowany polskich znaczków pocztowych 1944-1999” napisany przed dwójkę autorów, Adama Kielbasa-Schoeni i Stanisława Fołtę. Książka została wydana w 2002 roku i stanowi dobrą pozycję w dziedzinie. Książka ma swoje rozszerzenie i omawia okazy filatelistyczne z 1918 do 2005. W literaturze pojawia się jeszcze książka Włodzimierza Goszczyńskiego, „Filatelistyka Współczesna”, wydana w 1990 roku. Wiele książek o filatelistyce pojawia się w literaturze zagranicznej, są to przewodniki pomocne przy początkach kolekcjonowania znaczków, gdzie – podobnie jak w polskich książkach – znajdziemy porady dla początkujących. Czego jednak nie ma w polskiej literaturze, a co znajdziemy za granicą, to książki o kolekcjonowaniu. Po prostu, o tworzeniu kolekcji, jej rodzajach i mechanizmach powodujących posiadanie kolekcjonerskich hobby. W takich książkach dowiemy się historii o ciekawych kolekcjonerach oraz ciekawe uwagi dotyczące samych zbiorów.

Atesty i ekspertyzy

Na rynku filatelistycznym krąży wiele fałszywych znaczków. Fałszerze kopiują je raz lepiej, raz gorzej, a niektóre falsyfikaty krążą na rynku nawet jako ciekawostki filatelistyczne. Łatwo dać się nabrać, ale właściwie równie łatwo nauczyć się falsyfikaty rozpoznawać i unikać. Pierwszym krokiem, by unikać falsyfikatów jest rzetelny ogląd okazu i znajomość oryginały. Pomoże nam w tym katalog zbiorów, lupa i ekspertyza porównawcza. Z tyłu znaczków często umieszczane są ekspertyzy gwarancyjne znawcy lub właściciela. Małymi stempelkami oznacza się je według specjalnego wzorca, by zaznaczyć i autoryzować dany okaz filatelistyczny. Stempel eksperta składa się z inicjału imienia i pełnego nazwiska. Czcionka drukarska prosta 1mm. Atesty gwarancyjne rządzą się własnymi prawami i wypada się orientować jak wystawia się takie gwarancje. Inaczej oznacza się znaczki z nadrukiem, inaczej cięte i ząbkowane, oznacza się także falsyfikaty – w takim przypadku dodaje się napis FALSUM. Oznaczenia gwarancyjne przede wszystkim różnią się od siebie układem geometrycznym. Inaczej kładzie się stempel eksperta w znaczku ciętym, inaczej w ząbkowanym. Do obijania stempli używa się czarnego, trwałego tuszu. Dodatkowe informacje, jeśli jest to niezbędne, zapisuje się miękkim ołówkiem. Inaczej także oznacza się znaczki wcześniej reperowane. Inaczej oznacza się także karty FDC, całostki i walory pocztowe.

Znaczki a ich wartość

Mówienie o cenach znaczków jest enigmatyczne, fachowcy unikają podawania prawdziwych cen dla własnej korzyści, publikacje rezygnują z omawiania wartości znaczków, zostawiając to zadanie katalogom. Jak jednak wycenić znaczek? Wyceniając okaz bierze się pod uwagę kilka kryteriów: zaczynamy wycenę od zorientowania się w jakich okolicznościach znaczek został wydany i w jakim nakładzie egzemplarzy. Dalej, bierzemy pod uwagę jego produkcję i jakość: papier na jakim został wydany, gumę i barwę, uszkodzenia mechaniczne, zatarcia i przebarwienia i zużycie fizyczne (czyli stan ząbkowanie i stempel). Znaczki o przeciętnym stanie mają odpowiednią cenę, za znaczki w stanie idealnym odpowiednio się dopłaca. Jeśli zamierzamy kupić bardzo drogi znaczek, powinniśmy koniecznie zasięgnąć opinii eksperta. Znaczki uszkodzone są bardzo mało warte i nie powinno włączać się ich do kolekcji, chyba, że są to niezwykle cenne okazy. W pozostałych przypadkach, gdy znaczkowi brakuje ząbków, ma urywane rogi, powinniśmy unikać takich okazów. Istnieje także możliwość reperowania znaczków. Niektórzy filateliści uzupełniają gumę, usuwają plamy i ślady po ołówkach, przebarwienia, ale takich technik używają fałszerze. Naprawianie znaczków należy traktować jak konserwację zabytku, i można umieszczać takie okazy w kolekcji. Warto jednak zasięgnąć opinii eksperta decydując się na zakup drogiego, reperowanego znaczka.

Ciekawostki dla kolekcjonerów znaczków

Mogłoby się wydać dziwne, że niektórych kolekcjonerów w istocie bardzo fascynują błędy drukarskie. To, co w druku z reguły bywa odrzucane, w świecie kolekcjonerskim jest ciekawostką, białym krukiem, pożądanym i unikatowym przykładem znaczka. Błędnodruki, czyli błędne egzemplarze znaczka odróżniają jeden arkusz czasem z pośród tysięcy. Błędy w druku mogą pojawić się różne. Jedne z nich to błędy barwy – brak koloru lub inny użyty odcień. Błędy w druku lub nadruku, gdy podczas drukowania pojawiają się błędy w kliszy, jej przesunięcie albo odwrócenie. Tego typu błędy sprawiają, że coś dzieje się z rysunkiem, może być przesunięty lub zniekształcony, odwrócony lub rozciągnięty. Rzadszą usterką jest błędny rodzaj papieru – wybór innego, niż użytego w całej serii, za to częstym błędem są usterki związane z perforacją. Albo pojawia się na rysunku albo jest podwójna czy krzywa. Błędna perforacja dzieli znaczki na zupełnie dziwaczne formy geometryczne, czasami dzieląc rysunek na części. Błędy mogą być pojedyncze, mogą mieć też charakter seryjny lub zupełnie przypadkowy. Jedna sztuka w całym nakładzie może mieć niezwykłą wartość filatelistyczną. Jeśli błędnodruki funkcjonują w obrocie pocztowym, mają pełną wartość filatelistyczną, podobnie jak inne znaczki. Jeśli z kolei, błąd zostały wyłapany, a wadliwe egzemplarze nie zostały oddane do użytku, mówimy o takich znaczkach makulatura.

Przybory każdego filatelisty

Jakie przybory są potrzebne filateliście i do czego nam się przydadzą? Wszelkie akcesoria potrzebne są, by dbać o jak najlepsze użytkowanie, konserwowanie i sprawdzanie autentyczności okazów z naszej kolekcji. Pinceta i lupa to dwa podstawowe przybory bez których trudno wyobrazić sobie kolekcjonera. Są z resztą atrybutami filatelisty. Przede wszystkim, nie liczy się ile akcesoriów będziemy posiadać, ale ich jakość. Jedna pinceta i jedna lupa nam wystarczą, zadbajmy jednak o ich jakość. Zarówno lupa jak i pinceta powinny być precyzyjne i poręczne. Pincety używamy zamiast palców, nie powinniśmy nimi dotykać znaczków. Łatwo możemy je zabrudzić, pognieść, nanieść brud i tłuszcz na powierzchnię papieru. Ponieważ istnieje wiele rodzajów pincet, powinniśmy brać pod uwagę tylko te, które, mają płaską powierzchnię chwytną, powinny mieć zaokrąglone końcówki (szpiczaste mogłyby uszkodzić, dziabnąć znaczki) i nie zaostrzone krawędzie. A jaką wybrać lupę? Istnieje wiele rodzajów szkieł powiększających. Zwykłe i popularne to takie o powiększeniu 3 do 5 razy i średnicy do 75 mm. Powinna w zupełności wystarczyć. Jeśli zaś potrzebujemy lupy do precyzyjnych ekspertyz, możemy wybrać taką o szkle powiększającym do 10 razy, z podziałką i małej średnicy. Niektóre lupy posiadają dodatkowe oświetlenie. Przyda nam się także ząbkomierz do pomiaru odległości między ząbkami.

Znaczki prawdziwe i falsyfikaty

Pewną dozę adrenaliny z pewnością zapewnia szukanie okazów do swojej kolekcji znaczków. Na rynku istnieje wiele falsyfikatów, trzeba się więc nauczyć jak je rozpoznawać i jak ich unikać. Chyba, że chcemy, by nasza kolekcja składała się jedynie z fałszerstw, w takim żartobliwym wypadku, chyba też będziemy musieli nauczyć się je rozpoznawać. Poszukiwania znaczków odpowiednich do naszej kolekcji warto rozpocząć od zaopatrzenia się w odpowiednie katalogi. Szybko prawdopodobnie odkryjemy, że eksperci filatelistyki niechętnie będą dzielić się swoją wiedzą, większość doświadczenia będziemy musieli wiec zdobyć sami metodą prób i błędów. Ale samokształcenie w temacie dostarcza najwięcej radości. Ocenianie okazów gołym okiem, sprawdzanie ich jakości i certyfikatów nauczy nas wiele o znaczkach dostępnych na rynku. Warto też wiedzieć jak wygląda ekspertyza znaczka. O ile w przypadku dzieł sztuki, ekspertyzę pełnią sami artyści, znaczki oznaczają ich właściciele np. podpisując się lub sygnując znaczek na gumie na odwrocie. Popularne fałszerstwa rozpoznamy gołym okiem czytając o nich wcześniej w katalogach. Powinniśmy się za to nauczyć rozpoznawać je samemu, domowymi metodami. Przede wszystkim, nie rozpoznamy falsyfikatu bez znajomości oryginały – niezbędny będzie katalog. Falsyfikaty mają różnice w jakości papieru, kolorach farby, ząbkowaniu i w rysunku, a czasem wszystko na raz.

Wskazówki dla początkujących filatelistów

Swoje pierwsze kroki w dziedzinie filatelistyki należy skierować w stronę sklepu, gdzie zaopatrzymy się w nasz pierwszy klaser. Warto kupić nowy, porządnie wykonany klaser. Stary klaser to ryzyko grzyba, stare taśmy lub karty mogą przebarwić nasze znaczki. Wybierając nowy, weźmy pod uwagę staranność jego wykonania, sztywność kart, taśmy. Klasery powinny znajdować się w pozycji stojącej, i nie stać w ścisku z innymi albumami czy książkami. Co jakiś czas, powinniśmy je przekartkować, przewietrzyć. Pomieszczenie nie powinno być wilgotne, temperatura pokojowa do 20 stopni C. Umieszczanie znaczków: nie powinny znajdować się w ścisku, czyli nachodzić na siebie, nie powinny odstawać poza karty albumu. Umieszczajmy je racjonalnie, tak by uniknąć zagięć, deformacji okazów i ich zniszczenia. Grzyb jest niszczycielem kolekcji i nie istnieje żadna skuteczna forma odgrzybienia papieru. Należy więc unikać znaczków z brązowymi plamami, mogą zniszczyć całą kolekcję. Zwracajmy uwagę na stan znaczka: znaczek z podlepką jest mniej warty, gdyż obniża jego stan. Sprawdzajmy uszkodzenia – stan ząbkowania, stan zachowania gumy, czyli kleju na odwrocie). Jeśli nie jesteśmy pewni co do cen i wartości znaczków, przed przystąpieniem do zakupów, sprawmy sobie katalog znaczków. W katalogu sprawdzimy cenę i dowiemy się wartości i parametrów danego waloru. Cenniejsze znaczki posiadają ekspertyzę. Znaczek z ekspertyzą to gwarancja uniknięcia fałszerstwa.

Sposoby oddzielania znaczków

Oddzielanie znaczków to bardzo ważny zajęcie filatelisty, wymagające sprawdzania ząbkowania i stanowiące walor znaczka pocztowego. Przede wszystkim, linie oddzielające znaczki od siebie to perforacje. Perforacje są ząbkowane, to tak zwana ramka znaczka. Są różne rodzaje ząbkowania: liniowe, krzyżowe, ramkowe i grzbietowe. Czym się od siebie różnią i czy jest to aż tak istotne? Ząbkowanie jest istotną cechą znaczka i wynika z rozerwania perforacji. Jego rodzaje zależą od sposobu rozerwania oraz drukowania arkuszy. Perforowanie arkuszy to wynalazek starszy niż pierwszy znaczek i zanim wprowadzono do druku linie perforacyjne, znaczki były cięte, przycinane, rwane albo dziurkowane. Znaczki nieząbkowane nazywa się „ciętymi”. Są różne techniki perforacji znaczków. Pod nazwą dziurkowania kryje się przekłuwanie papieru igłą. Taki rodzaj dziurkowania jest niedokładny, było stosowane w latach tuż powojennych. Nacinanie jest podobną, niezbyt dokładną techniką. Używało się tej techniki rzadko, rzadziej to małych, prywatnych serii, winietek. Częściej to przyklejanych znaczków, samoprzylepnych. Obecnie, do perforowania arkuszy używa się urządzenia perforacyjnego z igłami ustawionymi w jednej linii, pozwalając na dokładne naznaczenie prostych, dziurkowanych prowadnic oddzielających od siebie znaczki. Kształt ząbków na brzegach znaczków zależy więc od szerokości i oddalenia od siebie dziurek perforatora.