Hologramy kolekcjonerskie
 

Co to jest abonament filatelistyczny?

Gdy zdecydujemy się na wybranie hobby, jakim jest filatelistyka, pojawia się przed nami problem, jak rozpocząć kolekcjonowanie znaczków, datowników, kopert pierwszego obiegu, czy całostek. Oczywiście, możemy od razu rzucić się na głębokie wody i poddać ryzyku napotkania fałszerzy, korzystając z niesprawdzonych źródeł (bo sprawdzonych przecież jeszcze nie mamy). Możemy licytować znaczki na aukcjach, czytać ogłoszenia, przepytać rodzinę i udzielać się w tym celu na forach internetowych. Najbezpieczniejszym sposobem, na początek, jest jednak zakupienie abonamentu filatelistycznego. Tą formę zakupu znaczków oferuje każdy oddział Poczty Polskiej, a przynajmniej z taką informacją możemy się spotkać. Czy to prawda, czy nie, najlepiej sprawdzić w praktyce, a w razie problemów poradzić się pani w okienku na poczcie bądź listonosza, kiedy będzie nam doręczał jakąkolwiek przesyłkę. Abonament podzielony jest na pięć grup – możemy wybrać jedną lub wszystkie, w zależności od naszych potrzeb i zainteresowań. A grup przedstawiają się następująco: A. znaczki czyste; E. znaczki kasowane; S. koperty FDC (koperty pierwszego obiegu); C. całostki; D. datowniki okolicznościowe. Jeżeli chodzi o koszty, to cena wynosi niecałe pięć złotych za zestaw. Zaufanie w stosunku do Poczty Polskiej jest najlepszym, bo najpewniejszym, rozwiązaniem, jeżeli dopiero rozpoczynamy naszą przygodę z kolekcja filatelistyczną.

Sytuacja filatelistyki w XXI wieku

Każda rzecz, filozofia, a nawet hobby ma czas swojej świetności i czas braku zainteresowania. Współcześnie zainteresowanie filatelistyką nie należy do najwyższych, nie oznacza to jednak, że w ogóle zniknęła z dziedzin hobbystycznych. Zauważyć to można choćby poprzez istniejące czasopisma o tematyce filatelistycznej – w Polsce, w odniesieniu do ilości hobbystów, istnieją aż dwa. Gdyby nie potrafiły na siebie zarobić, najprawdopodobniej zostałyby wycofane i nikt nie podejmowałby się więcej tego zadania – szerzenia informacji i pisania artykułów na tematy filatelistyczne. Ponadto w Internecie można napotkać na morze informacji związane z owym hobby. Istnieją również fora internetowe, na których zdarzają burzliwe dyskusje. Wciąż także prowadzone są zakłady proponujące ekspertyzy filatelistyczne. Znaczki są kupowane i sprzedawane na aukcjach internetowych, specjalistycznych targach organizowanych przez lokalne kluby bądź przez Polski Związek Filatelistów oraz poprzez anonse i ogłoszenia w gazetach. Nawet na dorocznych jarmarkach wśród antyków, książek i płyt winylowych, napotkać można stoiska filatelistyczne. Dodatkowo, znaczna większość osób, nawet wśród młodzieży, nie reaguje na hasło „filatelistyka” wielkimi, zdziwionymi oczami. Wciąż kojarzy się definicję owego hobby, choć może już nie tak dokładnie, jak kiedyś. Być może ponowna świetność filatelistyki jeszcze powróci.

Filatelistyka hobby królów

Chociaż obecnie może nie kojarzymy jej w ten sposób, to w okresie swojego największego rozkwitu, filatelistyka była nazwą stosowaną wymiennie z „hobby królów”. Nie było to bynajmniej przesadzone określenie. Nie miało także związku z ogólnym nastrojem skupienia i koniecznością posiadania sporej wiedzy, jeżeli chciałoby uchodzić się za eksperta w tej dziedzinie. Określenie „hobby królów” należy traktować dosłownie – wielu władców uprawiało właśnie tej rodzaj kolekcjonerstwa. Jednym z nich był Jerzy V. Żył na przełomie XIX i XX wieku. Pod jego panowaniem znajdowało się Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii (nazwane później w 1927 roku Zjednoczonym Królestwem Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej). Był także cesarzem Indii. Podczas jego kadencji Anglicy mogli pochwalić się powierzchnia kraj wynoszącą niemalże 40 milionów kilometrów kwadratowych i tytułem największego imperium w dziejach. Znaczki kolekcjonował również rumuński król Karol I, który objął tron Rumunii po wygnaniu Aleksandra Jana Cuzy. Filatelistyka to jednak nie tylko domena europejskich władców. Wśród kolekcjonerów znajdziemy także Faruka I – władcę Egiptu oraz Sudanu w pierwszej połowie XX wieku. W kontekście wybranych osób, zainteresowanych hobby, jakim jest filatelistyka, nie sposób dziwić się nazywaniu jej zajęciem królów. Ciekawe, jakie to kolekcje udało się owym władcom stworzyć.

Jak zostać filatelistą?

W zasadzie, żeby móc mianować się filatelistą, nie potrzeba szczególnych umiejętności wstępnych i niezwykłej wiedzy. Wystarczy chęć poznawania nowych rzeczy i zainteresowanie. Tak, jak w przypadku innych hobby, wszystko przyjdzie z czasem. Być może nawet, w przyszłości, ze zwykłego filatelisty – hobbysty, staniem się filatelistami – ekspertami. Od czego jednak zacząć? Przede wszystkim należy uświadomić sobie, że filatelistyka to nie tylko znaczki. Najlepiej sięgnąć w tym celu po „Encyklopedię filatelistyczną”, która hasłowo pomoże nam zrozumieć nawet najbardziej skomplikowanego pojęcia. Dzięki tej pozycji, nieobca będzie nam makulatura, ząbkowanie, frankatura mechaniczna, guma czy koperta pierwszego dnia obiegu. Pozwoli nam także na zdecydowanie filatelistą, jakiej konkretnej dziedziny pragnęlibyśmy zostać. Możemy również sięgnąć po jedno z dwóch wydawanych w Polsce czasopism – „Filatelistę” wydawanego przez Polski Związek Filatelistów, bądź „Przegląd Filatelistyczny”. Zapoznanie się w magazynami pozwoli nam zrozumieć bieżące trendy, zapoznać się z informacjami i ogłoszeniami dla filatelistów, ułatwi kontakt z innymi hobbystami i wskaże wydarzenia związane z dziedziną filatelistyki. Oddawanie się takiemu zainteresowaniu, pozwoli nam w pewnym stopniu na oderwanie od współczesności i zdecydowanie oryginalne spędzanie czasu. Warto sobie czasem pozwolić na bycie innym i zamiast marnować oczy przy komputerze, oddać się badaniom historii.

Co filatelista musi wiedzieć o ząbkowaniu?

Wśród dziwnych określeń związanych z filatelistyką znajduje się pojęcie „ząbkowania”. Niestety bez specjalistycznego słownika nie będziemy w stanie dojść do właściwej definicji tego słowa. Ząbkowanie, najprościej mówiąc, to po prostu oddzielanie znaczka od reszty jego zestawu. Pojęcie to, wywodzi się zapewne od specjalnych perforacji ułatwiających owe odrywanie znaczków od arkuszy. Istnieje kilka rodzajów owych „dziurek”. Pierwszy z nich nosi nazwę grzebieniowych. Są one efektem dziurkowania w tym samym czasie jednej linii pionowej i obu rzędów poziomych. W przypadku tego rodzaju znaczków, nie możemy mówić o całkowitej symetrii. Drugim rodzajem perforacji jest perforacja liniowa. Tutaj proces dziurkowania odbywa się po kolei, rzędami, a więc najpierw w liniach poziomych, a następnie pionowych. W tym przypadku nie można w ogóle mówić o symetrii. Ostatnim rodzajem opisywanych „dziurek” jest perforacja ramkowa. Jak sugeruje sama nazwa, w tym przypadku dochodzi do tworzenia perforacji jednocześnie w liniach poziomych i pionowych, w całym arkuszu. Taki zabieg pozwala na całkowitą symetryczność. W zależności od wybranego sprzętu, pojedyncze otworki mogą być od siebie bardziej lub mniej oddalone. Ponadto, poza opisanymi trzema rodzajami, istnieją także znaczki pozbawione jakichkolwiek perforacji, tak zwane cięte. W przypadku takich, do podziału, potrzebne jest dodatkowe narzędzie, by nie uszkodzić znaczka.

Ciekawostki filatelistyczne, czyli makulatura

Chociaż może brzmieć to dosyć niesympatycznie i dziwacznie, przedmiotem filatelistyki jest również makulatura. Makulatura w sensie filatelistycznym nie jest jednak stertą gazet przewiązanych sznurkiem, ale rodzajem najniezwyklejszych znaczków, bloków lub całostek. Swoją nazwę zawdzięcza zapewne nieprzydatności w kontekście pocztowym – nawet w okresie, w którym została wyprodukowana. Nieprzydatność ta wynika zazwyczaj z błędu druku, ale do bezwartościowości w kontekście praktycznym, przyczyniają się także błędy w zakresie wykorzystania niewłaściwego papieru bądź problemy z perforacjami. Makulatura jest zazwyczaj niszczona natychmiast po dostrzeżeniu błędu, dlatego stanowi dla kolekcjonera nie lada gratkę. Mówi się, że fakt jej dostępności, choćby w obiegu kolekcjonerskim, podyktowany jest nielegalnym sposobem działania. Być może właśnie, dlatego, z powodu trudności posiadania jej w swojej kolekcji, jest ona pełnowartościowym elementem zbiorów filatelistycznych. Trudno jednak wymagać, by osoba, której niełatwo przyszło zdobycie owej makulatury, pragnęła się jej pozbyć. W obiegu, w sensie, w skupach, na targach i w ogłoszeniach, bardzo rzadko spotyka się oferty dotyczące sprzedaży makulatury. Bardzo często za to napotkać można ogłoszenia z serii: kupię lub poszukuję. Nazwa „makulatura” sama w sobie jest raczej odpychająca i może stanowić rodzaj utrudnienia w przypadku próby porozumienia się z osobami, które do kolekcjonerów filatelistycznych nie należą.

Prawdziwe skarby filatelistyczne

Cóż to są skarby filatelistyczne? W zależności od tego, jakim rodzajem hobby filatelistycznego się zajmujemy zależy, co uznamy za skarb. Jak wiadomo filatelistyka, to nie tylko znaczki pocztowe, stemple pocztowe, szczególnie te wydawane ze względu na szczególną okoliczność związaną z jakimś ważnym wydarzeniem, ale także całostki, całości pocztowe, koperty z nalepionym znaczkiem pocztowym – ostemplowane w pierwszy dzień obiegu znaczka (tzw. koperty FDC). Form filatelistycznych jest znacznie więcej. Są również znaczki z pustopolami, nowodruki, czarnodruki określane dla prób z form odbitek skasowanych. W czarnodruku używa się wyłącznie tylko koloru czarnego. Ponadto kolejnym elementem filatelistycznym jest znaczek z przywieszką, czyli znaczek pocztowy z polem przylegającym do znaczka oddzielający znaczek od znaczka w formie perforacji. Następne są próby znaczka, która jest odbitką znaczka może być w różnym stanie wykończenia, która wykonuje się w celu sprawdzenia, kontroli jakości produkowanego znaczka. Hobbyści filatelistyczni często zbierają niezwykłe kolekcje. Filatelistyka uczy historii, geografii, np. pierwszy znaczek polski został wydany w 1860 roku i taki znaczek na pewno dla kolekcjonera jest skarbem niezaprzeczalnym. Dla kolekcjonera cena odgrywa dwuplanowe znaczenie – najważniejsza jest wartość, ale nie w skali pieniądza. W zależności od kolekcjonerów i rodzajów kolekcji, tyle jest skarbów filatelistycznych.

Początki przedmiotu filatelistyki, czyli znaczków pocztowych

Znaczek pocztowy to rodzaj potwierdzenia uiszczenia opłaty pocztowej. Zazwyczaj występuje w formie różnej wielkości kwadratów bądź prostokątów z karbowanymi lub prostymi brzegami. Czworokąt nie jest jednak jedynym możliwym kształtem znaczka. Rzadko, ale jednak spotyka się je w kształcie owalnym, okrągłym lub nawet trójkątnym czy pięciokątnym. Różnorodny jest także sposób wykonania takiego potwierdzenia uiszczenia opłaty pocztowej. Ważny jest rodzaj druku, sposób wykonania, guma (klej za pomocą, którego umieszczano znaczek na kopercie), a nawet gatunek papieru (czy innego materiału – spotyka się także znaczki z drewna, srebra, złota, folii oraz plastyku). Za miejsce narodzin znaczka pocztowego możemy uznać Wielką Brytanię i Irlandię. Sama konieczność jego pojawienia była uwarunkowana reformą pocztową, mającą na celu ujednolicenie systemu pocztowego. Projekt reformy powstał już w 1837 roku, do życia wprowadzono ją w 1840 roku. Pierwszy znaczek wykorzystano w roku 1840. Przedstawiał on królową Wiktorię, a wzorem dla jej wizualizacji była wybita trzy lata wcześniej moneta. Już w tamtym okresie czasu liczono się z możliwością fałszerstwa. Penny Black, jak zwano pierwszy znaczek, został, więc przez fałszerstwem zabezpieczony. Dokonano tego na dwa sposoby. Po pierwsze zastosowano znak wodny. Po drugie, aby utrudnić ewentualne przekopiowanie znaczka, dodano skomplikowane zdobienia i ornamenty.

Datowniki pocztowe, jako element filatelistyki

Dla większości ludzi filatelistyka kojarzy się wyłącznie tylko ze hobby, jakim jest zbieranie znaczków pocztowych. Datowniki pocztowe są rodzajem stempla pocztowego zrobionego w taki sposób, aby można było ustawić czcionkę w taki sposób, żeby wykonany stempel pokazywał właściwa datę. Oprócz zwykłych datowników pocztowych powstają datowniki okolicznościowe, przedstawiające jakąś ważną okoliczność, typu wizyty ważnej osoby w Kraju, urodzin, jubileuszu, czy też jakiegoś wydarzenia sportowego w Kraju lub na Świecie. Oczywiście zbierane są głównie stemple tych właśnie okolicznościowych datowników. Zdobywanie znaków datowników pocztowych odbywa się w różnoraki sposób. Można oczywiści kontaktować się ze hobbystami i wymieniać się w zależności od naszego upodobania i preferencji. Są też inne sposoby, a mianowicie można zamówić w katalogu znaków pocztowych abonament lub też zamówić odbitki stempli w urzędzie pocztowym. Istnieje zasada, że placówki pocztowe stemplują okolicznościowymi datownikami przez okres 28 dni od momentu wprowadzenia okolicznościowego datownika. Jeżeli w tym okresie czasu hobbysta przegapi moment ma jeszcze możliwość otrzymania odbitkę datowników zamówionej przez Sekcję Obsługi Filatelistycznej. W Sekcji w Bydgoszczy datowniki przechowywane są jeszcze przez okres dwóch lat licząc od końca roku, w którym był stosowany datownik.

Najbardziej poszukiwane w filatelistyce

Wbrew powszechnemu zdaniu filatelistyka jest bardziej skomplikowana i rozbudowana niż mogłoby się wydawać. W kontekście najbardziej poszukiwanych elementów kolekcjonerskich niełatwo jest wskazać jednoznaczne przykłady. Zdecydowanie na wartość kolekcjonerską ma wpływ okres powstania znaczka. Im znaczek starszy, tym więcej warty. Nie jest to jednak pewna zależność – niektóre nakłady znaczków należały do tak wysokich, że spora ich ilość zachowała się do dzisiaj. Nie stanowią, więc one cennych elementów kolekcji czy rarytasów. Niemniej ważny, podczas szacowania wartości znaczka, jest materiał jego wykonania. Papierowe znaczki są rzeczą powszechną, jednak te wykonane z drogich kruszców, jak srebro czy złoto, spotykamy już rzadziej. Niewiele częściej dane jest zobaczyć nam znaczki wykonane w drewnie, na foli lub plastiku – te także możemy zaliczyć do cennych. Do najbardziej poszukiwanych w ogóle, bez względu na okres wykonania oraz materiał, można zaliczyć tak zwaną makulaturę. Pojęcie „makulatury” odnosi się do elementów kolekcjonerskich niewprowadzonych, bądź wycofanych z obiegu z powodu błędów. Szczególnie ta druga grupa cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem hobbystów filatelistyki. Znaczki sfałszowane, czy też z błędami, które posiadają stempel pocztowy, są okazami najrzadszymi i poszukiwanymi bez względu na cenę. W ich przypadku także, najczęściej dochodzi do fałszerstw – nie samego znaczka, ale stempla właśnie.

error: Content is protected !!