Ciekawostki filatelistyczne, czyli makulatura

Chociaż może brzmieć to dosyć niesympatycznie i dziwacznie, przedmiotem filatelistyki jest również makulatura. Makulatura w sensie filatelistycznym nie jest jednak stertą gazet przewiązanych sznurkiem, ale rodzajem najniezwyklejszych znaczków, bloków lub całostek. Swoją nazwę zawdzięcza zapewne nieprzydatności w kontekście pocztowym – nawet w okresie, w którym została wyprodukowana. Nieprzydatność ta wynika zazwyczaj z błędu druku, ale do bezwartościowości w kontekście praktycznym, przyczyniają się także błędy w zakresie wykorzystania niewłaściwego papieru bądź problemy z perforacjami. Makulatura jest zazwyczaj niszczona natychmiast po dostrzeżeniu błędu, dlatego stanowi dla kolekcjonera nie lada gratkę. Mówi się, że fakt jej dostępności, choćby w obiegu kolekcjonerskim, podyktowany jest nielegalnym sposobem działania. Być może właśnie, dlatego, z powodu trudności posiadania jej w swojej kolekcji, jest ona pełnowartościowym elementem zbiorów filatelistycznych. Trudno jednak wymagać, by osoba, której niełatwo przyszło zdobycie owej makulatury, pragnęła się jej pozbyć. W obiegu, w sensie, w skupach, na targach i w ogłoszeniach, bardzo rzadko spotyka się oferty dotyczące sprzedaży makulatury. Bardzo często za to napotkać można ogłoszenia z serii: kupię lub poszukuję. Nazwa „makulatura” sama w sobie jest raczej odpychająca i może stanowić rodzaj utrudnienia w przypadku próby porozumienia się z osobami, które do kolekcjonerów filatelistycznych nie należą.

Both comments and pings are currently closed.
error: Content is protected !!