Filatelistyka hobby królów

Chociaż obecnie może nie kojarzymy jej w ten sposób, to w okresie swojego największego rozkwitu, filatelistyka była nazwą stosowaną wymiennie z „hobby królów”. Nie było to bynajmniej przesadzone określenie. Nie miało także związku z ogólnym nastrojem skupienia i koniecznością posiadania sporej wiedzy, jeżeli chciałoby uchodzić się za eksperta w tej dziedzinie. Określenie „hobby królów” należy traktować dosłownie – wielu władców uprawiało właśnie tej rodzaj kolekcjonerstwa. Jednym z nich był Jerzy V. Żył na przełomie XIX i XX wieku. Pod jego panowaniem znajdowało się Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii (nazwane później w 1927 roku Zjednoczonym Królestwem Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej). Był także cesarzem Indii. Podczas jego kadencji Anglicy mogli pochwalić się powierzchnia kraj wynoszącą niemalże 40 milionów kilometrów kwadratowych i tytułem największego imperium w dziejach. Znaczki kolekcjonował również rumuński król Karol I, który objął tron Rumunii po wygnaniu Aleksandra Jana Cuzy. Filatelistyka to jednak nie tylko domena europejskich władców. Wśród kolekcjonerów znajdziemy także Faruka I – władcę Egiptu oraz Sudanu w pierwszej połowie XX wieku. W kontekście wybranych osób, zainteresowanych hobby, jakim jest filatelistyka, nie sposób dziwić się nazywaniu jej zajęciem królów. Ciekawe, jakie to kolekcje udało się owym władcom stworzyć.

Both comments and pings are currently closed.
error: Content is protected !!